15 grudnia 2024 | Anna Kowalska
Każdego ranka o 6:30 można spotkać pana Kazimierza Nowakowskiego w Parku Miejskim przy ul. Dębowej. Od 40 lat dba o zieleń w tym miejscu, najpierw jako pracownik miasta, teraz jako emeryt-wolontariusz.
„Pamiętam, jak sadziłem te dęby w 1984 roku. Były wtedy cienkie jak patyki, a teraz popatrzcie” – wskazuje na potężne drzewa. Pan Kazimierz zna historię każdej ścieżki, każdej ławki. To on wymyślił układ kwietników, które każdego roku zachwycają mieszkańców.
Jego praca to nie tylko podlewanie i pielenie. „Ludzie przychodzą, rozmawiają. Niektórzy zwierzają się ze swoich problemów przy tych ławkach” – opowiada. Park stał się miejscem, gdzie spotykają się pokolenia – dzieci bawią się na placu zabaw, seniorzy grają w szachy, młodzież spotyka się wieczorami.
Pan Kazimierz ma już 73 lata, ale nie zamierza kończyć. „Ten park to kawałek mojego życia. Dopóki siły starczą, będę się nim opiekował.”



